Czy firma musi przynosić zyski?
16.07.2011 18:40 - Max Koluszky

Powszechnie uważa się, że każda firma powinna jak najszybciej zacząć przynosić zyski. A to przecież totalna bzdura!
W Polsce i na świecie aż roi się od przedsiębiorstw, które nigdy na siebie nie zaczęły zarabiać i prawdopodobnie nigdy nie zaczną. Jednak wciąż istnieją, a ich pracownicy dostają pensje zawsze na czas.
Jakim cudem?
Otóż, potrzebny jest ktoś, kto sfinansuje tę całą imprezę.
Można postarać się o dofinansowanie z przeróżnych funduszy, które mają dawać szansę nowym firmom, a tak naprawdę podkopują wolny rynek. Trzeba tylko pilnować, żeby wszystko zgadzało się w papierach i możemy sobie spokojnie żyć z tej kasy przez kilka ładnych lat. Później się firmę zamknie, założy nową i znowu będzie się żyć na koszt państwa.
Można też wypchnąć spółkę na giełdę i odsprzedać swoje akcje z kilkudziesięciokrotną przebitką (znalazłoby się kilka takich perełek na rynku NewConnect). Wystarczy umieścić w prospekcie emisyjnym jakieś bzdury o nowoczesnych technologiach, pewnych zyskach i polskiej dolinie krzemowej. Zrobi się trochę szumu w mediach i leszcze same wpadną w pułapkę.
Można stworzyć stronę internetową, która nie ma żadnego modelu biznesowego i przynosi coraz większe straty, za to robi furorę w sieci (Delicious, MySpace, Youtube). Kiedy już kończą nam się środki i użytkownicy powoli zaczynają się nudzić, odsprzedajemy firmę jakiemuś funduszowi albo innej korporacji, której gotówka aż pali się w rękach. Nawet, jeśli później spółka jakimś cudem zacznie przynosić zyski, koszt zakupu zwróci się nowemu właścicielowi dopiero po kilkudziesięciu latach. Ale to już nie nasz problem. Mamy kasy jak lodu i możemy do końca życia leżeć do góry brzuchem – pieniędzy starczy jeszcze na dostatnie życie naszych wnuków.
Istnieją też spółki, którym kiedyś wiodło się lepiej. Mają swoją markę i garstkę wiernych klientów. Firma już od dawna nie przynosi zysków, jednak dalej trwa. Często tak bywa z tytułami prasowymi. Dziennikarze mają zajęcie, czytelnicy mają co czytać, reklamodawcy mogą im wciskać zbędne produkty. I tak przez lata, tylko co jakiś czas zmienia się właściciel tego cyrku.
No i jak? Przekonałem Was? Myślę, że tak. :)
Photo by: Orchid85
26.10.2011 16:20
Gdyby tak rzeczywiście mogło być, ale tak nie jest w realu. Jeżeli nawet ktoś coś stworzy ciekawego to po pierwsze nie jest to takie proste, a po drugie Ci co mają pieniądze to wiedza jak zarobić, a nie jak głupio stracić. Jeżeli kupują “stronę internetową” to wiedzą co robią.
Natomiast faktem jest ze istnieją rożne formy działalności, które przynoszą z firmy straty, ale zawsze jest drugie dno (w inny sposób następuje kompensacja). Przykładem są kluby piłkarskie, które w dużej części są deficytowymi firmami, a mimo to są na nie chętni.
26.10.2011 20:50
Oj, tak rzeczywiście jest, Tyle przecież kasy spalono w programie Innowacyjna Gospodarka na rzeczy wtórne lub z góry skazane na niepowodzenie,
Super, że wspomniałeś o klubach piłkarskich. Właśnie dzisiaj czytałem artykuł w Wyborczej, że piłka nożna to taka branża, w której wydaje się więcej niż zarabia. Ktoś z nadmiarem gotówki kupuje sobie taki klub, potem przez parę sezonów ciągle zmienia piłkarzy i trenera. By po paru latach sprzedać klub innemu frajerowi. A interes kręci się dalej. :)