Kategoria: ‘miszmasze’

Zakochany bez pamięci

07.02.2010 08:20 - Max Koluszky

Heh, zapowiada się kolejne romansidło…

O nie, nic z tych rzeczy!

Mam lekko spóźniony zapłon. Często oglądam filmy parę lat po premierze. Zwłaszcza, jeśli na początku za dużo się o nich mówi. Dlatego jeszcze długo nie obejrzę np. „Avatara”. Jakoś przegapiłem premierę „Zakochanego bez pamięci” w naszych kinach. Ale ostatnio przeglądając rankingi natknąłem się właśnie na ten film. Widać było, że przetrwał próbę czasu. Opinie o nim też były w większości pochlebne. Zatem zabrałem się do oglądania.

Poznajemy nową osobę. Na przyjęciu (domówce, dawniej prywatce). Staramy się pokazać z jak najlepszej strony. Pojawia się uczucie. A nawet wybucha! Pierwsze dni, tygodnie – euforia. Miłość jak narkotyk i takie tam. Mija trochę czasu. Przyzwyczajamy się do siebie. Poznajemy się dokładnie, zaczynamy wzajemnie widzieć nasze prawdziwe oblicza, nasze wady. Przychodzi szara codzienność. Coś pęka. Związek się rozsypuje. Chcielibyśmy jak najszybciej o sobie zapomnieć. Wymazać z pamięci.

Ale oprócz złych wspomnień są te piękne, które warto zachować na zawsze. I właśnie o tym jest ten film.

„Zakochany bez pamięci” to jeden z najlepszych obrazów jakie ostatnio widziałem. Nie oglądam ich zbyt wiele, ale jeśli spodobały się tobie „Duża ryba” i „Fight club” (?!), to ten film również przypadnie tobie do gustu.

Jim Carrey w jego jednej z najlepszych ról. Nie taki z gumową twarzą, ale taki prawdziwy i przekonujący. Od samego początku kibicujemy Joelowi w jego staraniach o ocalenie wspomnień.

Kate Winslet bardzo dobrze odegrała tutaj rolę lekko narwanej dziewczyny, która od razu zdobywa naszą sympatię.

Drobne smaczki tworzą atmosferę tego filmu. Książki odwrócone grzbietem do ściany, podróż pociągiem przez wspomnienia, świat walący się razem ze znikającymi wspomnieniami. Smutne i jednocześnie piękne!

Polecam. Ja nie żałuję tych parudziesięciu minut poświęconych na obejrzenie tego filmu. I pewnie obejrzę go jeszcze nie raz. :)

Liga Skarbca

17.09.2009 01:45 - Max Koluszky

Przedwczoraj (15. wrz.) ruszyła druga edycja Ligi Skarbca. Konkursu, w którym naszym zadaniem jest jak najlepsze zainwestowanie wirtualnych 100 tysiaków w fundusze oferowane przez TFI Skarbiec.

Czytaj dalszą część wpisu »

Paradoks

07.05.2009 13:19 - Max Koluszky

hurry blurry
Photo by árticotropical (CC)

Nieważne dokąd, bo i tak wszędzie się spóźniam. A za każdym razem wygląda to mniej więcej tak:

Czytaj dalszą część wpisu »

Witajcie w mlecznej krainie

06.04.2009 01:00 - Max Koluszky

Mleczna bogini

Niedawno na jednym z lolowych portali znalazłem fotkę pełnej uroku pani doprawionej wiadrem mleka. Spodobały mi się te widoki na tyle, że postanowiłem dokładniej obadać temat. Sprawdziłem w Google Pics i Flickerze hasła milk, girl, splash, covered i dowolną kombinację powyższych. Niestety, bez efektów. Blipowcy zasugerowali, że może to być Allison Stokke.

Czytaj dalszą część wpisu »

Kategorie: miszmasze | 1 komentarz »

Nie gaś dzisiaj światła!

28.03.2009 09:43 - Max Koluszky

Poniższą notkę napisałem z okazji akcji „Godzina dla Ziemi”, rozdmuchanej przez WWF. Polegała ona na zgaszeniu światła na jedną godzinę przez wszystkich jej uczestników. Miało to niby zwrócić uwagę na problemy, z którymi boryka się nasza planeta. A moim zdaniem pozwoliło uczestnikom spokojnie spać tej nocy z poczuciem dobrze wykonanego obowiązku, kiedy nie zrobili tak naprawdę nic.

Chcesz zaoszczędzić energię? OK, oto kilka skutecznych sposobów:

  • puszczaj pralkę zawsze z pełnym bębnem, a nie z tym jednym zajebistym t-shirtem, który będzie tobie potrzebny wieczorem,
  • wyrzuć stare żarcie z lodówki – każdy kilogram mniej to oszczędność prądu,
  • gotuj w czajniku tyle wody, ile akurat potrzebujesz,
  • zamień zwykłe żarówki na świetlówki, ale tylko tam gdzie będą pracować długi czas bez przerw (nie w łazience),
  • telewizor to nie lampka nocna – Nic nie ma w telewizji? To go wyłącz do cholery!
  • komputer nie musi chodzić 24h na dobę – widomości na gg dotrą do ciebie nawet po kilkunastu godzinach. A jak ktoś ma tobie coś ważnego do przekazania, to na pewno zadzwoni.
  • zamiast czytać gazetę przy zapalonym żyrandolu z 4 żarówkami po 100W każda, lepiej włącz sobie małą lampkę, która będzie bezpośrednio oświetlać czytany tekst. Tak będzie zdrowiej dla oczu i lżej dla kieszeni.

Natomiast gaszenie światła na godz. to najgorsza rzecz, którą możemy zrobić energetykom. Elektrownie i sieci energetyczne nie posiadają hamulców i nie potrafią zareagować na gwałtowne zmiany zużycia energii. W najgorszym wypadku takie nieodpowiedzialne zachowanie może skończyć się przerwaniem dostaw prądu na b. długi czas. Takie akcje, jak ta dzisiejsza, mają tyle sensu co łapanie się za ręce, by pomóc dzieciom głodującym w Afryce. To jest zwykła głupota!

Kategorie: miszmasze | Skomentuj »

Hipersubiektywny przegląd tygodnia

30.01.2009 23:39 - Max Koluszky

mBank bankozaur i mstop

mBank – pierwszy wirtualny bank w Polsce – wstąpił ze swoimi klientami na wojenną ścieżkę. Przy ciągle spadających stopach procentowych bank nie zamierza obniżyć oprocentowania kilku tysięcy kredytów hipotecznych. Rozgoryczeni internauci starali się coś osiągnąć pisząc na forum i oficjalnym blogu, jednak nic to nie dało. Władze banku stoją na stanowisku, że oprocentowania kredytów zmienić nie mogą. Zdesperowani klienci postanowili zjednoczyć się pod flagą mstop.pl i zawiadomić o całej sprawie media. mBank, postrzegany dotychczas jako instytucja nowoczesna i otwarta na klientów, chcąc zarobić dodatkowe parę groszy na kredytach „z decyzją zarządu”, może stracić dużo więcej – dobrą opinię budowaną przez wiele lat.

Internauci najbardziej uzależnieni od Blipa w ostatni weekend spotkali się w Trójmieśice na Poolcampie.

Skype jest na sprzedaż. Podobno chrapkę na niego ma Google. Coraz bardziej boję się tej firmy. Podejrzewam, że już teraz wie o mnie więcej niż ja sam.

Photo by burnedice.

Kategorie: miszmasze | 1 komentarz »