Prokrastynowałem sobie jak to mam w zwyczaju. Od formuły 1, przez Jeffa Buckley’a, trafiłem na profil Kiny Grannis.
Miks urody z talentem zawsze robi na mnie ogromne wrażenie. Może się mylę, może nie znam się na muzyce, a takich dziewczyn jest na świecie całe mnóstwo. Jednak coś mi mówi, że Kina ma szanse odnieść spory sukces. Głos ma trochę jak Alanis Morissette, urodę zresztą też. Posłuchajcie sami:
[Profil Kiny Grannis na YouTube]
[i na Myspace]
A, i jeszcze jedno. Kina ma już za sobą parę sukcesów. Jedna z jej piosenek została nadana w przerwie meczu Super Bowl, a inna została wykorzystana w czołówce opery mydlanej.
Pamiętacie jeszcze ten program nadawany w weekendowe wieczory? Mi na zawsze pozostanie w pamięci Drozda i jego żarciki. Czekało się tylko, aż wreszcie skończy gadać i puszczą kolejną porcję filmów. Właśnie odkryłem na Youtube kanał użytkownika 999cryptic. Holender był tak miły i stworzył ponad 100 kompilacji w stylu znanym ze “Śmiechu Warte”.
Tak, wiem, że takich klipów jest w sieci od groma, ale jakimś cudem w filmikach Cryptica nie pojawiają się scenki znane z innych tego typu produkcji. Polecam.
[999Cryptic Funny Compilations]
Przyznaję, dałem się nabrać.
To chyba jednak jest tylko zmarszczona skóra. Ale efekt ciekawy. :)

Wczoraj natknąłem się na ciekawy test. Jego celem jest zbadanie naszej umiejętności pomiaru wielkości geometrycznych.
Przed nami seria zadań, polegających m.in. na podzieleniu kąta na dwie równe części, czy dopasowaniu położenia jednego z wierzchołków figury tak, aby powstał równoległobok. Kolejne etapy testu wydają się z pozoru łatwe, ale wykręcenie ponadprzeciętnego wyniku (im niższy, tym lepszy) już takie proste nie jest.
[The eyeballing game]